Miłość i odpowiedzialność

Ogldasz odpowiedzi wyszukane dla frazy: Miłość i odpowiedzialność





Temat: Kurs przedmałżeński - Jacek Pulikowski [mp3]
Jacek Pulikowski – mąż, ojciec trojga dzieci, wykładowca Politechniki Poznańskiej oraz Studium Rodziny przy Wydziale Technologicznym UAM, zaangażowany w działalność Duszpasterstwa Rodzin, autor wielu publikacji i książek o tematyce rodzinnej, mieszka w Poznaniu. Publikacje m. in.: „Warto żyć zgodnie z naturą”, „Warto być ojcem. Najważniejsza kariera mężczyzny”, „Krokodyl dla ukochanej”, „Warto pokochać teściową”. Jak poradzić sobie z własną seksualnością? Co zrobić by zakochanie dojrzało do miłości? Jak sprawić by odmienność płci, różnice potrzeb i wrażliwości, nie stały się nieprzezwyciężonymi trudnościami, ale ubogacały relacje miłości między kobietą i mężczyzną? Mówiąc o meandrach relacji kobiety i mężczyzny, począwszy od prostych prawd na temat obojga, przez gąszcz problemów związanych z zakochaniem się i seksem, Jacek Pulikowski dochodzi do głębi tego, czym jest ich wzajemna miłość i odpowiedzialność.


1. Miłość

2. Miłość małżeńska

3. Współżycie płciowe

4. Odmienność płci

5. Trudności w małżeństwie


KUNIEC

6. Odpowiedzialność

7. Antykoncepcja, aborcja, eutanazja

8. Dzieci (wykład prowadzony z żoną)

9. Obrzęd małżeństwa (ks. Jacek Rogalski)

10. Teściowie (wykład dla rodziców)


KUNIEC
Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu





Temat: "Pragnij a nie pożądaj ..." - J. Pulikowski [mp3]


Jacek Pulikowski – mąż, ojciec trojga dzieci, wykładowca Politechniki Poznańskiej oraz Studium Rodziny przy Wydziale Technologicznym UAM, zaangażowany w działalność Duszpasterstwa Rodzin, autor wielu publikacji i książek o tematyce rodzinnej, mieszka w Poznaniu. Publikacje m. in.: „Warto żyć zgodnie z naturą”, „Warto być ojcem. Najważniejsza kariera mężczyzny”, „Krokodyl dla ukochanej”, „Warto pokochać teściową”. Jak poradzić sobie z własną seksualnością? Co zrobić by zakochanie dojrzało do miłości? Jak sprawić by odmienność płci, różnice potrzeb i wrażliwości, nie stały się nieprzezwyciężonymi trudnościami, ale ubogacały relacje miłości między kobietą i mężczyzną? Mówiąc o meandrach relacji kobiety i mężczyzny, począwszy od prostych prawd na temat obojga, przez gąszcz problemów związanych z zakochaniem się i seksem, Jacek Pulikowski dochodzi do głębi tego, czym jest ich wzajemna miłość i odpowiedzialność.

Waga = 68 MB, bitrate = 128 kbps, czas trwania = 1 godzina 10 minut



KUNIEC
Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu





Temat: CO ZNACZY SLOWO KOCHAM
Dziwne bo samemu sobie zaprzeczasz.
Twierdzisz że nie istnieje słowo kocha a mówisz o tym że dla każdego
człowieka znaczy coś innego i dalej definiujesz to słowo.
Kocham można zdefilniować ale jak sam(a) to mówisz każdy człowiek ma swoją
własną definicję.
Dosyć dobrze jest ten problem przedstawiony w książce Karola Wojtyły "Miłość
i odpowiedzialność" - chyba taki to był tytół.
Także defincja istnieje ale tylko obrębie jednej osoby.
Jednak nie można ogólnie zdefiniować a raczej sklasyfikować pojęcia miłość i
zgrupowa do tego pojęcia inne podobne - to uczyniło by że słowo kocham było
by prawem lub jakąś dziwną regułą którą należało by wykonać.

Kiedyś bardzo dawno temu opisałem dokładnie co znaczy może nie tyle słowo
kocham co miłość.
Tak więc odsyłam do archiwum jeżeli jakieś istnieje.
POZDRAWIAM
Radek B.

Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: CO ZNACZY SLOWO KOCHAM


Dziwne bo samemu sobie zaprzeczasz.
Twierdzisz że nie istnieje słowo kocha a mówisz o tym że dla każdego
człowieka znaczy coś innego i dalej definiujesz to słowo.


Nie powiedziałam, że nie istnieje słowo kocham, tylko ż nie ma na nie
jednoznacznej definicji.


Kocham można zdefilniować ale jak sam(a) to mówisz każdy człowiek ma swoją
własną definicję.
Dosyć dobrze jest ten problem przedstawiony w książce Karola Wojtyły
"Miłość
i odpowiedzialność" - chyba taki to był tytół.
Także defincja istnieje ale tylko obrębie jednej osoby.
Jednak nie można ogólnie zdefiniować a raczej sklasyfikować pojęcia miłość
i
zgrupowa do tego pojęcia inne podobne - to uczyniło by że słowo kocham
było
by prawem lub jakąś dziwną regułą którą należało by wykonać.


Innymi słowy zgadzasz się ze mną.


Kiedyś bardzo dawno temu opisałem dokładnie co znaczy może nie tyle słowo
kocham co miłość.
Tak więc odsyłam do archiwum jeżeli jakieś istnieje.


Do takowego archiwum dostępu nie mam, ale zaciekawiła mnie twoje
postrzeganie miłości. Masz może możliwość przesłania mi swoich wywodów? Będę
zobowiązana.


POZDRAWIAM
Radek B.


P.S. Dlaczego miałeś wątpliwości co do określenia mojej płci?

Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Miłość najczystszą formą egoizmu
JIMMYtm napisał(a):

(...)
człowieka. jednostki która ma prawo stanowić o sobie i nie musi nas wliczać
w swoje plany.


Oczywiscie nie musi, ale jesli np. po 10 latach powie - 'notopa' to juz
jest cos z nim nie tak. Milosc to odpowiedzialnosc i wchodzac w powazny
zwiazek raczej powinnismy wiedziec, ze mozemy komus spieprzyc zycie.


ten uszanujemy i zaakceptujemy.


Pisales o tym poprzednio :) Nie mamy wyboru.


Ale akceptacja może isc w parze z bólem,
miłość i poczucie straty nie są przeciwstawne...


Akceptacja wiaze sie raczej z wygasaniem uczucia i pogodzeniem sie z
wlasnym losem. Nie dopatrywalbym sie tutaj zrozumienia.

Pzdr,
HS.

Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Miłość najczystszą formą egoizmu
Użytkownik "HardStyler" napisał:


| jednostki która ma prawo stanowić o sobie i nie musi nas wliczać
| w swoje plany.
Oczywiscie nie musi, ale jesli np. po 10 latach powie - 'notopa' to
juz
jest cos z nim nie tak. Milosc to odpowiedzialnosc i wchodzac w
powazny zwiazek raczej powinnismy wiedziec, ze mozemy komus
spieprzyc zycie.


E... a skąd wiemy, że będzie poważny? I co to w ogóle znaczy? Taki "na
całe życie"? Ale takie są tylko w bajkach :) BYło już tu pisane
wielokrotnie, że deklaracja "kocham Cię i nigdy Cię nie opuszczę" nie
znaczy, że tak naprawdę będzie, tylko że tak w _danym_ momencie
czujemy. jeśli sie uda, to super, jeśli nie - cóż, takie zycie.

Pozdrawiam - Aicha

Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Miłość najczystszą formą egoizmu
Popatrzmy, co nam tu HardStyler w wiadomości
<news:e004mq$q75$1@atlantis.news.tpi.plnapisał(a):


Oczywiscie nie musi, ale jesli np. po 10 latach powie - 'notopa' to juz
jest cos z nim nie tak. Milosc to odpowiedzialnosc i wchodzac w powazny
zwiazek raczej powinnismy wiedziec, ze mozemy komus spieprzyc zycie.


tu juz Ci Aicha odpowiedziala wiec nie bede sie powtarzal.


| ten uszanujemy i zaakceptujemy.
Pisales o tym poprzednio :) Nie mamy wyboru.


mamy, mozemy sie zezloscic, przekląc, obic rywalowi twarz. Możemy "walczyć"
z rzeczywistością. Chodzi mi własnie o uczucia. Jezeli nawet po dłuższym
czasie czujesz gniew : "jak ona tak mogła" To jest to egoizm z uszanowaniem
nie ma nic wspólnego, jednak jezeli czujesz : "Najważniejsze żeby było jej
dobrze, podążyła za swoim sercem" Wtedy szanujesz.


Akceptacja wiaze sie raczej z wygasaniem uczucia i pogodzeniem sie z
wlasnym losem. Nie dopatrywalbym sie tutaj zrozumienia.


:) nieprawda. można pogodzić się z losem ale go nie akceptowac i na każdym
kroku przeklinac jakiego to mamy pecha bo swiat sie uwziął.
Do tego jeszcze pary które schodzą się ze sobą po zdradzie, które
wybaczają. Zeby zaakceptowac trzeba zrozumiec.


Pzdr,
HS.


J.

Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Jak nie zglupiec?
Dnia Fri, 4 Feb 2005 18:13:12 +0100, Marcin napisał(a):


 Ja się tylko zastanawiam czy osobiście nazwałbym to miłością...


Dla mnie miłość to odpowiedzialność za drugą osobę, gdyby osoba z którą
byłam kiedyś i którą kocham potrzebowała pomocy, to jeśli jestem w stanie
technicznie udzielić tej pomocy, zrobię to, dlatego że kocham. Co nie ma
zupełnie nic wspólnego z byciem z tą osobą-bo nie chcę już z nią być, czy z
moim obecnym życiem, dla mnie to jest jedna z tych rzeczy które są
charakterystyczne dla miłości,ona nie mija.

Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Jak nie zglupiec?
magda:


Dla mnie miłość to odpowiedzialność za drugą osobę, gdyby osoba z którą
byłam kiedyś i którą kocham potrzebowała pomocy, to jeśli jestem w stanie
technicznie udzielić tej pomocy


do tego wystarczy zwykła wrażliwość - nie trzeba aż miłości.

Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Naukę spadania
Użytkownik "Piotr Januszkiewicz" <p_janu.v@onet.eu.againnapisał w
wiadomości


Myślę, że swoje polubię bez problemów.


A ja wiem, że nie.


Ach to już wiem dlaczego nie rozumiesz.


Rozumiem doskonale. Dorosły człowiek trenuje na kocie miłość i
odpowiedzialność w stosunku do dzieci. Komentarza nie trzeba.


Podziękuj wujkowi Piotrasowi oszczędził ci bólu myślenia.


Ale sobie musialeś sprawić nie byle jaki.

Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Naukę spadania


Czlowiek z Zeliwa wrote:

| Myślę, że swoje polubię bez problemów.

A ja wiem, że nie.


Ja wierzę w geny, ty w Boga. Nigdy tego nie zrozumiesz.


| Ach to już wiem dlaczego nie rozumiesz.

Rozumiem doskonale. Dorosły człowiek trenuje na kocie miłość i
odpowiedzialność w stosunku do dzieci. Komentarza nie trzeba.


ODpowiedzialność, dbałość, miłości nikt nie nauczy. Tylko ty
mogłeś wymyślić coś takiego.


| Podziękuj wujkowi Piotrasowi oszczędził ci bólu myślenia.

Ale sobie musialeś sprawić nie byle jaki.


Ok. To teraz tak, żebyś zrozumiał.
Niektórym myślenie przychodzi, jak pierdzenie po niezdrowym żarciu.
Samo.
Uff, jak tego nie zrozumiesz, to się poddaję.

Pioter

Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Internauci dla JPII
In article <d2prik$bh@news.onet.pl,


 Lu <forgivethemfat@buziaczek.plwrote:
wybacz, ale nie czytuję poezji religijnej. Jak masz coś ciekawego na kler
jego autorstwa to możesz wrzucić na psr, na pewno sekta Jezusa będzie Ci za
to wdzięczna. Natomiast tu,  "nieliczny ludziu inteligentny", skoro tak się
zburzyłeś tym, że ktoś może wątpić w to, że Papież był filozofem, możesz
wrzucić jakieś jego filozoficzne teksty. Chętnie przeczytam.


Polecam pracę habilitacyjną: "Ocena możliwości oparcia etyki
chrześcijańskiej na założeniach systemu Maxa Schelera" oraz studium
etyczne "Miłość i odpowiedzialność". Warto też zauważyć, że Karol
Wojtyła od 1956 r. obejmował katedrę etyki KUL. To chyba wystarczy jako
argument, że był filozofem, w pewnym sensie nawet zawodowym filozofem.
Nie znaczy to oczywiście, że był wielkim filozofem, lecz nawet gdyby był
wielkim filozofem, to nie byłby to jego główny powód do chwały. Był
wielkim człowiekiem, któremu nie obca była też poważna filozofia.

władysław

Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Internauci dla JPII


Wladyslaw Los wrote:
In article <d2prik$bh@news.onet.pl,
 Lu <forgivethemfat@buziaczek.plwrote:

| wybacz, ale nie czytuję poezji religijnej. Jak masz coś ciekawego
na kler
| jego autorstwa to możesz wrzucić na psr, na pewno sekta Jezusa
będzie Ci za
| to wdzięczna. Natomiast tu,  "nieliczny ludziu inteligentny",
skoro tak się
| zburzyłeś tym, że ktoś może wątpić w to, że Papież był
filozofem, możesz
| wrzucić jakieś jego filozoficzne teksty. Chętnie przeczytam.

Polecam pracę habilitacyjną: "Ocena możliwości oparcia etyki
chrześcijańskiej na założeniach systemu Maxa Schelera" oraz
studium
etyczne "Miłość i odpowiedzialność". Warto też zauważyć, że
Karol
Wojtyła od 1956 r. obejmował katedrę etyki KUL. To chyba wystarczy
jako
argument, że był filozofem, w pewnym sensie nawet zawodowym
filozofem.
Nie znaczy to oczywiście, że był wielkim filozofem, lecz nawet
gdyby był
wielkim filozofem, to nie byłby to jego główny powód do chwały.
Był
wielkim człowiekiem, któremu nie obca była też poważna


filozofia.

Los, zapomniales dopisac zrodlo. To powazny blad redaktorski.

Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Internauci dla JPII
Wladyslaw Los napisał:


Polecam pracę habilitacyjną: "Ocena możliwości oparcia etyki
chrześcijańskiej na założeniach systemu Maxa Schelera" oraz studium
etyczne "Miłość i odpowiedzialność". Warto też zauważyć, że Karol
Wojtyła od 1956 r. obejmował katedrę etyki KUL. To chyba wystarczy jako
argument, że był filozofem, w pewnym sensie nawet zawodowym filozofem.
Nie znaczy to oczywiście, że był wielkim filozofem, lecz nawet gdyby był
wielkim filozofem, to nie byłby to jego główny powód do chwały. Był
wielkim człowiekiem, któremu nie obca była też poważna filozofia.

władysław


Nigdy nie przeczyłem, że Paweł wielkim człowiekiem był. Uważam jednak, że
wszelka przesada jest zła. Jeśli koniecznie chcecie to zróbcie sobie z
Niego świętego, ale nie musicie w owczym pędzie zaślepienia robić z niego
od razu filozofa. Zastanawiam się czy na innych grupach też to się dzieje.
Na pl.sci.matematyka pewnie od dziś jest wielkim matematykiem, a na
pl.blabla.kuchnia kucharzem. Opamiętajcie się drodzy chrześcijanie, nie
jesteśmy w kościele.

Pozdrawiam,
Lu

Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Internauci dla JPII
In article <d2sf5r$6a@news.onet.pl,


 Lu <forgivethemfat@buziaczek.plwrote:
Wladyslaw Los napisał:

| Polecam pracę habilitacyjną: "Ocena możliwości oparcia etyki
| chrześcijańskiej na założeniach systemu Maxa Schelera" oraz studium
| etyczne "Miłość i odpowiedzialność". Warto też zauważyć, że Karol
| Wojtyła od 1956 r. obejmował katedrę etyki KUL. To chyba wystarczy jako
| argument, że był filozofem, w pewnym sensie nawet zawodowym filozofem.
| Nie znaczy to oczywiście, że był wielkim filozofem, lecz nawet gdyby był
| wielkim filozofem, to nie byłby to jego główny powód do chwały. Był
| wielkim człowiekiem, któremu nie obca była też poważna filozofia.

| władysław

Nigdy nie przeczyłem, że Paweł wielkim człowiekiem był. Uważam jednak, że
wszelka przesada jest zła. Jeśli koniecznie chcecie to zróbcie sobie z
Niego świętego, ale nie musicie w owczym pędzie zaślepienia robić z niego
od razu filozofa.


Nikt z niego nie robi filozofa. On filozofem był. Między innymi
filozofem. Oprócz wielu innych rzeczy, których dokonał pisał też
filozoficzne dzieła i nauczał filozofii.
Powtarzam, nie mówię, że był wielkim filozofem, podejrzewam, że raczej
przeciętnym. To że był tylko przeciętnym filozofem nic nie ujmuje jego
wielkości, natomiast fakt, że zajmował się także poważnie filozofią,
ukazuje nam jego osobę w pełniejszym świetle i pozwala lepiej zrozumieć
inne aspekty jego działalności.

Władysław

Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Protesty przeciwko beatyfikacji Jana Pawła II
A ja plakalam za tym wspanialym Czlowiekiem !
"Ujmując, bowiem problem do końca obiektywnie, a więc ontologicznie, musi w tej
relacji zachodzić równocześnie wzajemne oddanie się ze strony mężczyzny, które -
jakkolwiek inaczej przeżyte niż u kobiety musi być jednak realnym oddaniem się
drugiej osobie. W przeciwnym, bowiem razie zachodzi niebezpieczeństwo
potraktowania tej drugiej osoby, kobiety, jako przedmiotu, i to nawet przedmiotu
użycia."
Nie napisala to zadna feministka ale sam Karol Wojtyla w "Milosc i
Odpowiedzialnosc"...

www.nonpossumus.pl/biblioteka/karol_wojtyla/milosc_i_odpowiedzialnosc/r2_1.php#tytul_1 Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Ech wy!!! JPII opłakujecie! A może tak podziękujmy
Wiele zawdzieczam Ocju św. POkazał mi godność człowieka i na czym polega
prawdziwa miłość, a przeczytanie Jego książki Miłość i odpowiedzialność oraz
Osoba i czyn sprawiły rewolucję w moim życiu. Przede wszystkim chcę mu
podziękować za jego OJCOSTWO i miłośc do Jezusa.

Oprócz hasła zapamiętaj poniższe informacje:

Twój login: josatnku
Twój adres pocztowy: josatnku@gazeta.pl
Serwer poczty przychodzącej: pop3.poczta.gazeta.pl
Serwer poczty wychodzącej: smtp.poczta.gazeta.pl



książka Miłość i odpowiedzialność List do chorych Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Papież rozpoczął drugą pielgrzymkę do Bośni i H...
Gość portalu: Obcy napisał(a):

> Panie i Panowie Polacy!
> Wojtyla jest to jednak aktor wszechczasow (obok Nerona).
Odgrywa
> straszny kicz, ale milionom sie to podoba.
> Zeby jeszcze nie mial kompleksow seksualnych, celibatowych, jak
> Himalaje...

Jesli przeczytasz jego ksiazke "Milosc i odpowiedzialnosc", to
moze nieco zrozumiesz z mysli tego wybitnego etyka. Bo na razie
pleciesz, co slina na jezyk przynosi Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Większa ojczyzna - mniejsza ojczyzna.
Większa ojczyzna - mniejsza ojczyzna.
A może by tak spojrzeć na sprawę inaczej - poprzez identyfikację
tożsamości?

Tak więc Europa byłaby naszą większą ojczyzną, Polska trochę
mniejszą, miejsce, w którym mieszkamy - jeszcze mniejszą, a nasz
dom i nasza rodzina - najmniejszą?

Z każdą z tych ojczyzn przezież jakoś się identyfikujemy - z Europą
poprzez wspólne doświadczenie chrześcijaństwa, z Polską poprzez
doświadczenie wspólnoty, z miejscem, w którym mieszkamy poprzez
sentyment i wspomnienia, z rodziną poprzez miłość i
odpowiedzialność.

Czy nie rozwiązałoby to pewnych problemów?



Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Większa ojczyzna - mniejsza ojczyzna.
woda_woda napisała:

> A może by tak spojrzeć na sprawę inaczej - poprzez identyfikację
> tożsamości?
>
> Tak więc Europa byłaby naszą większą ojczyzną, Polska trochę
> mniejszą, miejsce, w którym mieszkamy - jeszcze mniejszą, a nasz
> dom i nasza rodzina - najmniejszą?
>
> Z każdą z tych ojczyzn przezież jakoś się identyfikujemy - z Europą
> poprzez wspólne doświadczenie chrześcijaństwa, z Polską poprzez
> doświadczenie wspólnoty, z miejscem, w którym mieszkamy poprzez
> sentyment i wspomnienia, z rodziną poprzez miłość i
> odpowiedzialność.
>
> Czy nie rozwiązałoby to pewnych problemów?
>
czy to się ma w jakikolwiek sposób do - ratyfikować czy nie TL? Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Większa ojczyzna - mniejsza ojczyzna.
możesz przez 5 min nie mataczyć
woda.woda napisała:

> > a moje pytanie dotyczy - jaki tu widzisz zwiazek pośredni?
>
> Ja pytam - czy Unia,

"A może by tak spojrzeć na sprawę inaczej - poprzez identyfikację
tożsamości?

Tak więc Europa byłaby naszą większą ojczyzną, Polska trochę
mniejszą, miejsce, w którym mieszkamy - jeszcze mniejszą, a nasz
dom i nasza rodzina - najmniejszą?

Z każdą z tych ojczyzn przezież jakoś się identyfikujemy - z Europą
poprzez wspólne doświadczenie chrześcijaństwa, z Polską poprzez
doświadczenie wspólnoty, z miejscem, w którym mieszkamy poprzez
sentyment i wspomnienia, z rodziną poprzez miłość i
odpowiedzialność.

Czy nie rozwiązałoby to pewnych problemów?"

napisała wodax2 - uważasz toto za pytanie "CZY UNIA?" szklanke wody zamiast albo dłuższe tipsy sobie nalep

Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Jutro , jutro jest poniedzialek , a wiec .........
Jutro , jutro jest poniedzialek , a wiec .........
do roboty !
Pracodawcy , traktujcie swoich pracownikow jak partnerow ,
przedszkolanki i nauczyciele - traktujcie kazde dziecko i kazdego
ucznia jako nienaruszalna osobowosc ,bezrobotni -szukajcie pracy ,
nie zalamujcie sie !
Biedni - szukajcie bogactwa nie w toto-lotku i nie zbronia w reku
ale tylko w waszych umyslach , to wasze mysli powoduja dokad
idziecie !
Wy ojcowie i matki - macie obowiazek wychowac dzieci , zaspokoic
ich podstawowe warunki do zycia - do roboty !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Milosc to : odpowiedzialnosc , obowiazkowosc , swiadomy wybor
drogi ktora sie kroczy .

Droga nie jest celem !
Mozna byc dziesiatki lat w podrozy i sie wszystkim zachwycac ,
ale hotel , to nie jest dom rodzinny .

Dla politykow :
uzywanie slow "milosc" i "Bog" , dla wlasnych
krotkowzrocznych celow zawsze konczy sie tragedia narodu !

Polecam :List sw. Pawla Apostola do Efezjan !

P.S. To dzieki Zydom mamy 6-dniowy cykl pracy ,
nieprzestrzeganych przez kapitalistow ,komunistow , faszystow ,
socjalistow i innych politycznych egocentrykow !
Kolor partii nic nie oznacza , oprocz koloru banknotow euro ,
dolara czy jena .

Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Nowa kategoria - małżeństwa niesakrementalne
Znam wiele parafii ,w których takie rekolekcje sie odbywaja. Znam tez takie
przy których działaja Duszpasterstwa Małżeństw Niesakramentalnych. Co to za
małżeństwa. Te które nie posiadają sakramentu małżeństwa zawartego w Kościele
(np. rozwodnicy)ale mają żonę/męża i dzieci. Czy tacy ludzie moga zyć życiem
sakramentalnym? Tak,ale musieliby życ w czystości, odwrócic sie od grzechu
cudzołóstwa. Tak więc to sa pary, które chcą życ z Bogiem i decyduja się na
wspólne zycie w czystości. Dlaczego więc sie nie rozejdą?Spowodowane jest to
dobrem dzieci, które juz posiadają. Po prostu miłośc i odpowiedzialnośc za
dzieci biora tu górę. Sa to ludzie, którzy nie mogą wrócic do swych dawnych
związków,ze względu na brak zgody pierwszego małżonka, wyjazd "na zawsze" i
inne.Tacy ludzie sa ze soba dla dobra wychowania dzieci i chyba tez swego
też,ale chcąc życ z Bogiem decyduja się na zycie w czystych małżeństwch. Po to
są rekolekcje i duszpasterstwa,aby sie wspierac na tak trudnej drodze.
Najczęściej sa to bardzo skomplikowane przypadki.
ps. Jerzy -sprawa intencji Koscioła juz Ci była niejednokrotnie tłumaczona.
Siegnij do poprzednich wątków..jesli Twoja religia nie zabrania Ci myśleć...
Pozdrawiam wszystkich. Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Biskup Pieronek: możemy coś dać Europie
do kuby
hej, antykoncepcja jest nie moralna dlatego aws nie godzil
sie na nia. dlaczego ? wymowa srodkow antykoncepcyjnych
jest jednoznaczna"ty mnie nie akceptujesz, ja sie ciebie
boje bo .... nie jestes "zabezpieczona/y, wiec zmien
swoja natura ( czyt.np, wez pigulke) to sie z toba
przespie . ty drugi czlowiek jest traktowany jako srodek
do uzyskania przyjemnosci, a czlowiek nigdy nie moze byc
srodkiem ,ale zawsze celem. srodki koncepcyje sa po to
aby ulatwic traktowanie 2 czlowieka jako srodka a
ponadto zmieniaja nature czlowieka a to ewidentnie godzi w
nasza godnosc .poleca lekture " milosc i odpowiedzialnosc"
k.wojtyla Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: PiSsuargate trwa, a ten debil Giertych swoje
loppe napisał:

> licealistom zalecałbym "Miłość i odpowiedzialność" Karola Wojtyły
> jest tam m.in. fascynujący rozdział na temat orgazmu kobiecego....

Coś mi sugerujesz?:) Ja nie mam problemów z orgazmami, ale dziekuję za troskę;-)


Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: PiSsuargate trwa, a ten debil Giertych swoje
praaya napisała:

> loppe napisał:
>
> > licealistom zalecałbym "Miłość i odpowiedzialność" Karola Wojtyły
> > jest tam m.in. fascynujący rozdział na temat orgazmu kobiecego....
>
> Coś mi sugerujesz?:) Ja nie mam problemów z orgazmami, ale dziekuję za
troskę;-
> )
>



ależ los Twoich orgazmów z pewnością nie pozostaje na łasce jakiegoś
niewprawanego licealisty albo licealistki...:)
Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Św. Foutinie, daj nam ochotę na seks!
Bzdure napisales juz na samym wstepie :"Staruszek namawia jedynie do
prokreacji.". Wystarczy, ze zajrzalbys do ksiazek Karola Wojtyly (np. "Milosc i
Odpowiedzialnosc"), a wiedzalbys jak bardzo sie OSMIESZASZ.... a przy okazji -
kiedy ostatni raz przeczytales jakakolwiek ksiazke? Pozdrawiam. Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Sąd nad psem. Sara i kara
sam sobie odpowiedziales : zgadzam sie z Toba -
1. psu relacji nie sposob przekazac, to jest zwierze ktore kieruje sie
instynktem
a tu juz sie z Toba nie zgadzam

2. czlowiek nie jest juz elementem przyrody - jest elementem ktory wyszedl z
przyrody - dlatego ludzie odczuwaja litosc, milosc i odpowiedzialnosc -
zwierzeta tego nie czuja

3. pieniedzy nie bedzie wiecej od dozgonnej opieki nad bezpanskimi zwierzetami
4. moze mi sie wydac smieszne i wydaje mi sie smieszne - co wiecej wydaje mi
sie bluznierczym wobec czlowieka to, ze ktokolwiek traktuje zwierze tak samo
blisko jak czlowieka - gdy ktos traci kogos bliskiego moze zajac sie np.
nastolatkiem z domu dziecka - tylko to jest trudniejsze bo trzeba sie troche
postarac, a nie tylko kupic karme dla psa

i tu znowu sie z Toba zgadzam

5. zwierze to istota zywa i nalezy jej sie sposob traktowania taki jak
zwierzeciu. Nikt nie mowi o glodzeniu, dreczeniu, znecaniu sie nad zwierzetami.
Jestem za czystym i mozliwie najmniej bolesnym likwidowaniem zwierzat
agresywnych (jezeli wolisz moge napisac - zabijaniem)
6. nie chce spotykac na ulicach zwierzat ktore moga byc zagrozeniem dla mnie i
mojej rodziny - mam do tego swiete prawo

Z tych samych powodow, ktore opisalem wyzej nie chcialbym zeby ktos w domu
hodowal tygrysa lub lwa - choc przeciez to rowniez zwierzeta i rowniez ktos
moglby ulokowac w nich swoje uczucia.

Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Ksiądz, kobieta i seksualność w doktrynie katol...
Półtawska, Wojtyła i narodziny seksualnej etyki..
We wtorkowym numerze GW autor cyklu "BRAT i SIOSTRA" cytuje fragmenty "Miłość i
Odpowiedzialność" Moje doświadczenie jest takie, że "przetrawiłem" to dzieło,
wraz z wszystkimi komentarzami naukowymi jakie powstały do roku 2000, obroniłem
pracę magisterską na kanwie tego dzieła. I wierzcie mi kiedy widzę z jaką
premedytacją zostały wycięte z kontekstu cytowane zdania, to myślę sobie że
autor podjął walkę z "myślą, słowem, ideą, prawdą", której nie rozumie i
wybaczam to, bo nie każdemu dane jest zrozumieć, jednakże świadome "użycie"
wybranych fragmentów przeciwko tej "Myśli" jest nieudolnym zamierzonym
oszustwem,któremu trzeba stawić czoła, które należy obnażyć i zdyskredytować. To
oszustwo, nierzetelność, brak profesjonalizmu o tyle się broni, o ile posiłkuje
się wielkością kapitału dla którego pracuje. Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Mocna wiara bez charyzmy
wczoraj moi znajomi wpadli na pomysł poparcia x. Obirka, który spotkał się z
jakimiś (moze niezasłużonymi) sankcjami ze strony swojego zakonu. Zapytałem - i
okazało sie że żaden z znajomych nie jest praktykującym katolikiem. Analogicznie
pełno w naszym kraju, a jeszcze więcej w Europie apostołów aborcji,
antykoncepcji, eutanazji, ktorzy z KK nie maja wiele wspolnego. Nie zadaja sobie
trudu by przeczytac chocby "Milosc i Odpowiedzialnosc" JP2 i zrozumiec ze
koncepcja osoby ludzkiej za jaką opowiada się KK jest spojna, kompletna, dobrze
filozoficznie i teologicznie uzasadniona. Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Homoseksualizm: niedojrzałość, nie choroba
do "przemek05" F
przemek05 napisał:
> Nie bardzo rozumiem, dlaczego homoseksualizm ma byc zawsze rodzajem
> autoerotyzmu, a heteroseksualizm - tylko czasem. Wszystko zalezy od istnienia
> uczucia, od tego czy jeden z partnerow nie wykorzystuje drugiego, itd.

Tu czegos nie dopowiedzialam w D i E. Heteroseksualizm jako nie tyle
heterofilia ale jako seks tez ma sens jedynie jako jezyk milosci i krystalizuje
sie jako oblubienczosc. Milosc to nie tylko uczucie ale realne spotkanie majace
swoja gramatyke i ortografie. Nie wystarczy deklaracja konwencjonalna, umowa
jak najbardziej wolna, ze sie wzajem siebie nie wykorzystuje: procz intencji
musi byc zachowana gramatyka spotkania a ta jest dosc "sztywna" "surowa", bo
zwiazana z osnowa naszego istnienia, z natura samej milosci. Dobrym wstepem(!)
do wspolczesnych analiz tej gramatyki w ramach seksu jest - o czym juz pisalam -
esej Wojtyly "Milosc i odpowiedzialnosc" (niestety malo rozumiany nawet przez
dosc uczonych ludzi choc na swiecie jest dostepny w tlumaczeniach).

Jeszcze raz preterlogicznie pozdrawiam - L.

Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Homoseksualizm: niedojrzałość, nie choroba
liliana77 napisała:

> Milosc to nie tylko uczucie ale realne spotkanie majace
> swoja gramatyke i ortografie. Nie wystarczy deklaracja konwencjonalna, umowa
> jak najbardziej wolna, ze sie wzajem siebie nie wykorzystuje: procz intencji
> musi byc zachowana gramatyka spotkania a ta jest dosc "sztywna" "surowa", bo
> zwiazana z osnowa naszego istnienia, z natura samej milosci.

Brzmi to dosc tajemniczo i sadze, ze przecietne malzenstwo nie rozumuje w tych
kategoriach. Po przeczytaniu ze milosc nie wystarcza wpadloby jeszcze w
kompleksy, zaczelo szukac dziury w calym i jeszcze by sie to niekorzystnie
odbilo na ich wzajemnych relacjach :-) Przepraszam za ten lekki ton, ale jakos
nie jestem w stanie wzniesc sie dzisiaj wyzej...

>Dobrym wstepem(!)
> do wspolczesnych analiz tej gramatyki w ramach seksu jest - o czym juz
pisalam
> -
> esej Wojtyly "Milosc i odpowiedzialnosc" (niestety malo rozumiany nawet
przez
> dosc uczonych ludzi choc na swiecie jest dostepny w tlumaczeniach).
>
Niewykluczone ze kiedys zakupilem i nie przeczytalem... Ile ja mam
nieprzeczytanych ksiazek!

> Jeszcze raz preterlogicznie pozdrawiam - L.

Ja tez pozdrawiam, choc na wszelki wypadek niepreterlogicznie, bo nie wiem co
to znaczy, a slownik PWN tez nie jest w stanie mi tu dopomoc.
Przemek
Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Dzień Dziecka w łóżku
No tak jak zwykle latwo jest dolozyc Kosciolowi. Jestem ciekaw czy szanowna GW
czy tez i czytelnicy GW przeczytali choc jeden z dokumentow Jana Pawla II albo
tez Benedytka XVI poswieconemu seksowi. Jesli nie to polecam - "Milosc i
Odpowiedzialnosc", czy tez "Teologie Ciala".
Teraz 'robia' to 18-to letnie dzieci, ktore nie maja zadnego pojecia co to jest
seks i milosc. Milosc i seks to znacznie wiecej niz milosc fizyczna. Zakladaja
gumki i zazywaja pastylki aby tylko uciec od odpowiedzialnosci. Za kilka lat GW
bedzie pewnie pisala o tym ze jakiegos dziwnego powodu zwiekszyly sie choroby
weneryczne, ze rozpadaja sie malzenstwa, ze coraz to mlodsze dzieci uprawiaja seks. Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Dzień Dziecka w łóżku
> No tak jak zwykle latwo jest dolozyc Kosciolowi. Jestem ciekaw czy szanowna GW
> czy tez i czytelnicy GW przeczytali choc jeden z dokumentow Jana Pawla II albo
> tez Benedytka XVI poswieconemu seksowi. Jesli nie to polecam - "Milosc i
> Odpowiedzialnosc", czy tez "Teologie Ciala".

niektorzy, owszem, czytali. twierdzi sie tam, ze stosowanie antykoncepcji
(oczywiscie procz metody "szklanki wody zamiast" oraz naturalnej) to zarazem
uprzedmiotowienie drugiej osoby. Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: O 21.37 radia zagrają "Barkę"
To błąd dziennikarza
tomiczek7 napisał:
Jakie sa
> kryteria defincji muzyki chrześciajnskiej.
Czy może za prawdziwą muzykę chrześciajńska uważa sie te amatorskie lamenty
> pielgrzymkowe!


Dziennikarz chyba miał na mysli piesni czy piosenki o tematyce religijnej
zwiazane tematycznie z chrzescijańskim pojmowaniem świata. Istnieje taki nurt
w muzyce "niszowej" ( tak jak funkcjonuje np w tej niszy
piosenka "studencka " , "turystyczna","kabaretowa", "poezja śpiewana"), rzadko
pokazywanej w mediach , niekomercyjnej z definicji. To często bardzo dobra
muzyka i przede wszystkim bardzo dobre teksty. Teksty te "mówią" nie tylko
wprost o "modleniu się" , ale przede wszystkim o wartościach takich jak np
miłość , przyjaźń, odpowiedzialność , poświęcenie. I bardzo dobrze ,ze istnieje
taki nurt , ma swoich fanów , swoje festiwale . Program typu "szansa na sukces"
niekoniecznie musi być wyznacznikiem jedynie słusznego kierunku w piosence .
A co do śpiewów pielgrzymkowych - masz racje. Nie są najwyższego lotu. Ale
trudno . Każdy śpiewa jak umie. Zresztą marnie wykonujemy również inne utwory ,
posłuchaj chociażby jakiegoś "publicznego " wykonania Mazurka Dąbrowskiego czy
Roty a nawet "sto lat". Może po prostu nie jesteśmy zbyt muzykalni ? Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Abp Nycz do młodych: miłość to odpowiedzialność
Abp Nycz do młodych: miłość to odpowiedzialność
"O młode pokolenie rozgrywa się dziś największa, najbardziej agresywna i
bezwzględna walka negatywnych sił współczesnego świata".

Oczywiscie nie mógł skonkretyzować, że tą najbardziej negatywną siłą jest
Kościół Katolicki, więc też niczego nie nazwał po imieniu.
Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Matura z rozdziału państwa od Kościoła
wnec2005 napisał:

> Jak taki ksiadz moze cokolwiek wiedziec o zyciu rodziny, nigdy jej
> nie mial i miec nie bedzie,...

Co lekarz może wiedzieć o wszystkich chorobach, które leczy? Czyzby
wzystkie je osobiście przeszedł i wyzdrowiał?

> Co taki Papiez czy ksiadz ma wiedziec o dzieciach lub problemach
> rodziny gdy dziecka miec nie moga

Przeczytaj sobie 'Miłość i Odpowiedzialność' bpa Wojtyły, albo
poczytaj sobie jego encykliki to się dowiesz.

Celibat - pocztaj sobie listy Św Pawła. To on zachęcał do wyboru,
poświecenia się albo rodzinie, albo Bogu i Kościołowi. Zapytaj
protestanckich ministrów - większość z nich przyzna, że uważają
celibat za bardzo mądre rozwiązanie.
Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Zagraniczna prasa: Zapomnijcie o Kamasutrze, po...
Zagraniczna prasa: Zapomnijcie o Kamasutrze, po...
I czym sie tu sie podniecac? Karol Wojtyla napisal "Milosc i odpowiedzialnosc"
na poczatku lat 60-tych a pozniej mial wyklady na temat Teologii Ciala jako
Jan Pawel II. Chyba redaktorzy sa w tyle o przynajmniej 50 lat (no powiedzmy,
ze prawie 30) , a dla ciekawskich polecam wymienione pozycje. Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Giertych dementuje: nie kupimy dzieł papieża
"Milosc i Odpowiedzialnosc" dla kazdego ucznia !!!
Kazdy polski uczen powinien znac na pamiec filozoficzne dzielo Karola
Wojtyly "Milosc I Odpowiedzialnosc". Powiem wiecej, nie tylko uczen ale kazdy
czlowiek mieniacy sie Polakiem. Ta pozycja pomoze nam zrozumiec nauczanie
papieza w kwestii ludzkiej seksualnosci i uodporni normalnych patriotow na
pokusy, jakie z soba niesie homoseksualizm. Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Minister oświaty propaguje spotkania modlitewne
Minister oświaty propaguje spotkania modlitewne.
No właśnie! Co za pech! Jeszcze ta młodzież tam pojedzie i nauczy się co to
jest prawda, miłość i odpowiedzialność! Toż to niezgodne z przesłaniem
tzw. "humanizmu", "wolności, równości i braterstwa" oraz pogladami różnej maści
Millerów i Balcerowiczów. A nuż taka młodzież zechce bardziej służyć Polsce
zamiast wysługiwać się USA, zachodowi i izraelowi? A nuż wywali do śmietnika
prezerwatywy, pigułki antykoncepcyjne i haszysz? No takiej młodzież to nie
będzie można już omamiać! Toż to niesłychane! Jak teraz będą budowane Stany
Zjednoczone Europy?
I jaki ruch na polskiej szachownicy sumień wykonają teraz libertyni? Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: po 3 latach małżeństwa odszedł
witam ponownie

no cóż- chyba wszystko skończone
nic się nie wydarzyło w święta- nie przemyślał
nadal uważa ze to najlepsze i najrozsądniejsze rozwiązanie
moje uczucia, nasze wspólne życie- to nie jest ważne
podjął taką decyzję i nie mam innego wyjścia jak się na to zgodzić

czasem myślę że może dobrze się stało
może jest gdzieś na świecie ktoś kto pokocha mnie taką jaką jestem
będzie chciał być ze mną mimo wszystkich przeciwności
z drugiej jednak strony kocham go nadal i to chyba tak szybko się nie zmieni...
zmieniło się natomiast moje postrzeganie świata, związków, mężczyzn
nie wiem czy to dobrze ale przestałam być taka ufna, łatwowierna jak kiedyś
mąż być dla mnie wszystkim, najważniejszą i najbliższą mi osobą
wierzyłam we wszystko, przyjmowałam wszystko co mówił, robił za dobra monetę
teraz wiem, że niczego nie można być pewnym, wszystko może się w życiu zdarzyć i mając 27 lat będę rozwódką
nigdy nie przypuszczałam że to może się przydarzyć właśnie mnie
gdzie są te wartości ważne dla ludzi jak miłość, małżeństwo, odpowiedzialność za drugiego człowieka...

dziękuję za te dobre i za te niezbyt przychylne komentarze i odpowiedzi
tak na prawdę ten kto tego nie przeżył nie wie jak to jest
wszystko można zrobić dla drugiej osoby, wybaczyć, zrozumieć- ale jest to możliwe tylko wtedy gdy ludzie się kochają
a te wszystkie "wymówki" to tylko preteksty do rozstania
gdy miłość wygasa- nie można zrobić już nic
i tak jest w moim przypadku Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: nie chcę mieć dzieci
Wybacz, ale GDZIE wyczytałaś takie bzdury, pisząc "ale
chyba kościół pozwala tylko na taki seks,w którym może dojśc do
zapłodnienia "?????? Jestesm katoliczką, nie mogę ze względów zdrowotnych (a nie chcę także z religijnych) stosować antykoncepcji (stosuję od wielu lat NPR)i uważasz, że seks uprawiałam 2 razy, gdy poczęliśmy z mężem swoje dzieci?
Jeśli uważasz się za katoliczkę, to powinnaś WIEDZIEĆ, jaka jest nauka KK na ten temat. Polecam książkę Karola Wojtyły "Miłość i odpowiedzialność", gdzie możesz poczytać o radości z miłości fizycznej 2 małżonków, rodości, a nie tylko trudu prokreacji.
Jedno jest pewne: świadome wyrzekanie się potomstwa jest wg nauki KK jednym z przeciwskazań do zawarcia małżeństwa. Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: spowiedz a branie tabletek...
czy w ogóle pofatygowałaś się przeczytać treść z linków?
jeśli chcesz czarno na białym, to gdy nie było księży, ludzie zawierali
sakrament małżeństwa w obecności wspólnoty Kościoła bez udziału księdza;

> (...) wierze, ze dobry jest tez seks. W przeciwnym razie Bog by
> nam go nie dal. (...)

brawo, tak samo uważa KK; tylko ze Bóg nam dał także przykazania, w tym "nie
cudzołóż" co oznacza wprost - nie współżyj poza małżeństwem; tak więc jak to
ujęłaś "A cala otoczka pod tytulem, seks brudny, seks
nieczysty, seks tylko w malzenstwie" nie jest wymysłem człowieka tylko Boga.
Stąd właśnie teolog "wytrzaśnie Ci" czystość - z 6 przykazania. Mogłabyś
porozmawiać z nim nie tylko o tym, w końcu naukę Kościoła studiował 5 lat.

Jeszcze jedna uwaga - temat czystości małżeńskiej i katolickiej nauki o rodzinie
jest długi, zdecydowanie za długi na forum. Nie oczekuj, że ktoś rozwieje tu w
kilku zdaniach wszystkie Twoje wątpliwości. Jeśli chcesz naprawdę pogłębić swoją
wiedzę w tym temacie, to proponuję lekturę, np: Jacka Pulikowskiego: "Warto żyć
zgodnie z naturą", czy Karola Wojtyły "Miłość i odpowiedzialność". Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: pytanie o poprawiny
O charakter imprezy należy zapytać młodych! Może być na prawdę różnie...
Jesli chodzi o preznty:
- książka (jeśli są wierzący np coś Papieża np"Miłość i Odpowiedzialność"
- ramka na zdjęcia (są piekne w OBI, mozna dobrać samemu piękne zdobione ramy)
- wazon (najlepiej z przeźroczystego szkła w jakimś ciekawym kształcie...
zawsze pasuje)
- książka kucharska (jest nowe wydanie kuchni polskiej SUPER!!)
- podstawki pod kubki z korka (widziałam fajne w Empiku)
- kawiarka + zestaw jakichś smacznych, egzotycznych kaw
- słowniki języków obcych
- Kwiat doniczkowy i piękna doniczka
- koc wełniany (najlepiej w jedym kolorze, gładki... pstrokaty może niespasować)
- duża rodzinna parasolka... wygodna, niezbyt ciężka, z ładną rączką żeby się
pod nią zmieścili oboje... Najlepiej czarna, brązowa będzie na długie lata i
sie nie zabrudzi.
To chyba tyle co mi teraz przycgodzi do głowy... może coś wybierzesz Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Z okazji dnia kobiet ;))
Mam wrażenie, że w końcu zrozumiałam na czym polega twoja niemożność
zrozumienia tego co ja piszę.
Ja piszę o miłości, szacunku, lojalności których owocem bywa poczęcie dziecka -
a więc oczywistym jest, że usunięcie dziecka poczetego z miłości jest jakimś
wyłomem w tym budowanym wspólnie przez partnerów gmachu jakim jest ich związek.
Ty rozumiesz z tego tylko tyle, że jak się chce mieć dzieci a potem się robi
aborcję, to jest źle. Reagujesz zupełnie jak co niektórzy politycy, którzy
przysypiają w trakcie debat ekonomicznych z których nic nie rozumieją i budzą
się tylko po to by walnąć jak z armaty "Balcerowicz musi odejść"...
(...i oni TEŻ nie rozumieją, dlaczego ludzie się z nich śmieją...)
Zastanawiałam się nad tym i chyba już wiem gdzie tkwi problem: ty jesteś po
prostu mentalnie niezdolny do rozumienia i przeżywania uczuć wyższych, takich
jak wspomniane przeze mnie miłość, szacunek, odpowiedzialność, lojalność itd.
Dla ciebie są to po prostu puste słowa, nic nie znaczące - jak to z wdziękiem
często określasz: mój "zwykły bełkot".
Czy można rozmawiać o moralności z człowiekiem, dla którego miłość, szacunek,
odpowiedzialność, lojalność to "zwykły bełkot"?
Oczywiście, że nie można i dlatego kończę tę pseudodyskusję.
Pozdr. B. Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Cz II -o karach cielesnych wobec dzieci.
dokowski napisał:

> "Jak bym się czuł, gdyby mój kolega z pracy lub koleżanka z pubu zachowała
się
> wobec mnie tak, jak ja zachowałe(a)m się wobec dziecka?".
>
> "Czy zachował(a)bym się tak samo wobec żony kumpla, gdyby ona zropobiła to
samo
>
> u mnie w domu, co zrobiło moje dziecko?".

Znowu się powtórzę: nie jestem odpowiedzialny za wychowanie kolegi z pracy ani
za wychowanie żony kumpla. Więc jeśli mi ani innej osobie nie robią krzywdy to
nie obchodzi mnie jak się zachowują. A za swoje dziecko jestem odpowiedzialny i
dlatego muszę mieć środki na wpływania na zachowanie dziecka. Oczywiście
najpierw próbuję wpłynąć na dziecko rozmową ale jak to nie pomaga to muszę mieć
prawo ukarania dziecka za złe zachowanie. No chyba że proponujesz, że w
przypadku gdy dziecko nie słucha rodziców to rodzice powinni zrzec się
odpowiedzialności za dziecko. Tylko gdzie tu jest miłość i odpowiedzialność za
dziecko?
Nadal uważam, że ochrona dziecka przed błędami polegająca czasami także na
karach cielesnych jest dowodem miłości rodzica do dziecka a rezygnacja z
wychowania w sytuacji gdy środki niesiłowe są niewystarczające jest dowodem
nieodpowiedzialności rodzica. Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Synku, już cię nie chcemy
Historia strasznie smuntna. Zastanawia mnie tylko fakt, że skoro Krzyś stwarzał
problemy, a rodzice nie wiedzieli do kogo się zwrócić o pomoc w Szwecji, to
dlaczego nie szukali tej pomocy w Polsce. W końcu dziecko zostawili jednak w
Pogotowiu Opiekuńczym w Polsce. Później już - jak wynika z tekstu - nie starali
się utrzymywać kontaktu z synem, choć istnieje taka mozliwosć. Nie bardzo też
skłaniam się do Twojej sugestii ETna, że problemy wychowawcze i inne sytuacje
na które wskazujesz, mogą być okolicznością zwalniajacą rodziców z
odpowiedzialnosci za to dziecko. Nikt im przecież nie obiecywał, ze bedzie
łatwo.
Rożne kary wymyślane na forum dla rodziny K często wynikaja z emocji. Ja jednak
jestem przekonana, że to małżeństwo żyje teraz z silnym poczuciem winy i zdają
sobie sprawę, że ponieśli kleskę - to chyba jest dla nich wystarczająca kara i
nie powinna się nigdy skończyc w ich przypadku. Nie życzę im kłopotów z córką,
bo ona nie jest winna temu, co się wydażyło. Pomimo, że wiele jest niewiadomych
w tym artykule, odważam się na stwierdzenie, że są to ludzie nieodpowiedzialni.
Wiążąc swój los oparty na miłosci z innym człowiekiem musimy pamietać, że
miłość to odpowiedzialnośc. Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Girlculture - jakie są amerykańskie nastolatki
piszemy o amerykanskich dziewczynach, jestesmy ciezko przerazeni, zasmuceni....
myslimy jk najbardziej skrycie - dobrze ze to Stany nie POlska...
a tymczasem wystarczy wyjrzec na ulice
teraz odróznienie "13 -stki" od "16 -czy 18- stki" zaczyna być klopotliwe...
to pokolenie mediow komputerow pogoni za szzesciem ostatecznym - taki
rozchelstany hedonizm przyprawiony mozeliwościami którymi starozytnosc nie
dysponowala...
i znow jestesmy ciezko przerazeni, zasmuceni....a tymczasem w tym swiecie nikt
nie uczy wyhowywac - prokreacja wynika z czlowieka - aby WYCHOWAC a nie
wykarmic i ubrac - TRZEBA CZASU MILOSCI ODPOIWIEDZIALNOSCI - czesto nie stac na
to dzieci ktore maja dzieci ... .
Mozna z tego napisac rozprawkę....ja sama obserwuję, przysluchuje sie rozmowom
które mnie otaczaja i prosze o jedno - niech dana mi bedzie ( teraz i w
przyszlosci) i milosc i odpowiedzialnosc i czas- w koncu kazdy powinien zaczac
od siebie. pozdrowienia 18- sta mylona z 15 - stką :)
Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: dlaczego Kościól jest taki zatwardzialy w sprawie
1. z tymi reformami - to akurat malo prawdopodobne. tzw. w prasie "frakcja
liberalna" wsrod kardynalow jest nieliczna, a te kwestie naglasniaja glownie
media i publicysci, kardynalowie sa baaaardzo daleko do zaakceptowania tych
pomyslow. a wsrod "papabili", czyli kardynalow, o ktorych najczesciej sie mowi
jako o potencjalnym papiezu, nie ma ani jednego, ktory by taka linie w
nauczaniu Kosciola popieral.

2. Kosciol nie moze popierac prezerwatywy, ani zadnych innych srodkow
antykoncepcyjnych. aby zrozumiec dlaczego, proponuje lekture bardzo ciekawej i
madrej ksiazki Karola Wojtyly "Milosc i odpowiedzialnosc".

pozdrawiam, Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: żona.. ta druga... dzisiaj jest wazny dzien...
facet jestes na maksa niedojrzaly, nie wiesz czego chcesz, wcale sie nie
zdziwie jak wielka namietnosc z Magda skonczy sie po 2 miesiacach wspolnego
sprzatania, prania i gotowania w jednej kuchni
facet, szukasz rzeczy ulotnych, niestety milosc nie jest tym co sie oglada na
filmach i czyta w ksiazkach
milosc to trwanie przy drugiej osobie z proba dialogu jak jest cos nie tak
(czasem sie nie uda, trudno ale trzeba probowac), milosc to szczerosc i
szacunek dla drugiej osoby a nie zycie w zaklamaniu, milosc to odpowiedzialnosc
za losy drugiej osoby i za to, kim ona sie staje bedac ze mna w zwiazku a nie
przelotne spotkanie wzroku w centrum handlowym
a co na to wszystko magda?
nie boi sie ze zostawisz ja dla nastepnej, ktora sie zauroczysz po dwoch
miesiacach
w zyciu nie zwiazalabym sie z facetem, ktory zostawil mnie dla innej

tyle!

Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: poradzić sobie z rodzicami
TO zależy.
Jeśli chrześcijańskie poglądy mają dość mocno ugruntowane, to
przygotuj się do rzeczowej dyskusji: przeczytaj sobie np. 'Miłość i
odpowiedzialność' Wojtyły i wytłumacz im racjonalnie, dlaczego Ty nie
chcesz tak, jak jest w moralności chrześcijańskiej.

Jeśli oni są natomiast 'Dulskimi' a Ty w sumie nie wybierałaś między
światopoglądami, tylko uznałaś ich moralność za efekt bycia 'starej
daty', to posłuchaj rad udzielonych powyżej.

Co do krzyżówek (umiejący umotywować swoją postawę rodzice i córka
idąca 'za głosem pokolenia', zaściankowi rodzice i świadomie
odrzucająca moralność chrześcijańską córka) - jest za wcześnie rano,
żeby mi się chciało doradzać;) Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: spowiedź przedślubna
A co mówi Kościół?
Kilku dyskutantów tego wątku chciało poznać stanowisko Kościoła w kwestii
współżycia, małżeństwa, rodziny, antykoncepcji, aborcji wraz z uzasadnieniem.
Nie będę Wam polecał żadnego z oficjalnych dokumentów Kościoła, bo i język za
ciężki, i same łacińskie tytuły odstraszają. Podobnie książka K.
Wojtyły "Miłość i odpowiedzialność" jest jednak za trudna, choć b. warta
polecenia. Ale jest jeden facet, który pisze kompetentnie i interesująco.
Nazywa się Jacek Pulikowski. Proponuję przeczytać cokolwiek z jego literatury,
choć najlepiej jedną z ostatnich jego książek pt."Wartość współżycia
małżeńskiego". Popytajcie w księgarniach katolickich. Jeśli kto jest
rzeczywiście i uczciwie zainteresowany, co, jak i dlaczego zaleca Kościół w ww.
materii, niech spokojnie i bez uprzedzeń przeczyta tę książkę od początku do
końca.
A tak na marginesie: wcale nie jest tak trudno żyć w zgodzie z radami Kościoła.
My z żoną tak żyjemy od kilku miesięcy (tj. od ślubu). Zbyteczne dodawać, że
wcześniej zachowywaliśmy wstrzemięźliwość. Spowiedź przedślubna nie była dla
nas problemem, bo i tak chodzimy regularnie. Przyznaję, że system karteczkowy
jest trochę śmieszny, no ale skoro już jest, to nie jest wielką uciążliwością
dostosowanie się do niego. A ślub? Ach, co to był za ślub... Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: czy kobieta ma prawo miec o to pretensję?
desperackie pragnienie dziecka?
burza4 napisała:

> Nie potępiam bezapelacyjnie faceta. W końcu pragnienie posiadania
> dziecka jest silniejszym instyktem niż miłość do partnera, kto
> powiedział że dotyczy to tylko kobiet?

A ja potępiam postępowanie tego pana bezapelacyjnie. Małżeństwo i
miłość to odpowiedzialność za drugą osobę w zdrowiu i w chorobie. To
mnóstwo kompromisów, kto powiedział, że w małżeństwie z pewnych
rzeczy nie trzeba rezygnować?
Nie wyobrażam sobie opuścić osoby którą kocham tylko dlatego, że nie
może dać mi dziecka. Uważam, ze nie ma silniejszego instynktu od
miłości. Miłość to coś więcej niż instynkt i jesli kochamy to nie
tylko w zdrowiu a także w chorobie. Przecież dziecko to nie jest
jedyny cel małżeństwa. Nie wyobrażam sobie życia bez mojego męża, a
on beze mnie. Czy człowiek to tylko nasienie i macica? Jesteśmy
ludźmi a nie zwierzętami. Poza tym nie rozumiem jak można desperacko
pragnąć dziecka i dązyć w tym po trupach do celu. Dziecko potrzebuje
nie tylko matki, ale dwoje rodziców i to kochających też to
wyczuwają. Co za egoizm - potępiam taką desperację. Dać się ponieść
hormonom kosztem innego człowieka, mam tu na myśli nie tylko
partnera ale i dziecka. Szczęśliwe dziecko musi być owocem
prawdziwej miłości rodziców. Poza tym uważam, że ta kobieta została
potraktowana przedmiotowo, a na to sobie nie zasłużyła. Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: "Kocham cię taką, jaka jestes"
Pozwól, że posłużę się cytatem:

" wybór osoby drugiej płci, która ma być adresatem miłości oblubieńczej, a równocześnie tą, która tę miłość współ-tworzy dzięki swej wzajemności, musi opierać się w pewnym stopniu na wartości seksualnej. Przecież miłość ta ma mieć swój wydźwięk seksualny, ma stanowić bazę całego współżycia osób różnej płci. Bez obustronnego przeżycia wartości seksualnej nie sposób tego nawet pomyśleć. Wartość seksualna, jak wiadomo, wiąże się nie tylko z wrażeniem "ciała jako możliwego przedmiotu użycia", ale również z całkowitym wrażeniem, jakiego dostarcza "człowiek drugiej płci": kobieta przez swą "kobiecość", mężczyzna przez "męskość". "

Karol Wojtyła "Miłość i odpowiedzialność" Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: katoliczki vs kobiety zabezpieczające się

Mysle, ze metody naturalne sa dobre wtedy, gdy ludzie albo maja niezbyt wysokie
libido z natury swojej, albo rozladowuja je gdzie indziej-to sie nazywa sublimacja.
Kosciol od samego poczatku patrzyl na sprawy damsko meskie jako na cos co w
zasadzie przeszkadza rozwojowi duchowemu-wystarczy poczytac sobie Dzieje
Apostolskie, ale to dlatego, ze spodziewano sie lada dzien konca swiata.
Pozniej to sie ciagnelo przez wiele wiekow, a dopiero w latach 60tych zaczeto w
kregach koscielnych niesmialo przebakiwac, ze mozna byc swietym majac normalna
rodzine, bo skoro sex Pan Bog stworzyl to moze przypadkiem Mu sie to podoba?
Wspomne, ze dzielo Milosc i odpowiedzialnosc wiadomo czyje nie wszystkim sie w
KK bardzo podobalo jako zbyt smiale.
Ale i teraz przyjmuje sie zasade "wszystko dobre ale w miare", tyle ze ta miara
to pare razy w miesiacu.
Oczywiscie budzi to sprzeciw w czasach, gdy przyjemnosc, a nie ksztalcenie
charakteru przez wyrzeczenia i ograniczenia stoi na pierwszym miejscu.Niektorzy
zreszta wola ksztalcic charakter na innych polach, niekoniecznie na tym,nie
znaczy to, ze sa hedonistami.
Uwazam, ze KK za bardzo ingeruje w metody antykoncepcyne, a szansa na zmiane,za
naszego zycia jest znikoma.o wiele bardziej podoba mi sie postawa kosciolow
protestanckich, ktore odrzucaja jedynie medoty poronne, bo rowniez uznaja zycie
od poczecia.
Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: czy SAMOTNA MATKA może być atrakcyjna dla facetów?
To jest bardzo źle postawione pytanie - sama dałaś kretynom szanse żeby się
wyżyli. Na prawdę się boisz,że straciłaś atrakcyjność? A byłaś atrakcyjna bez
dziecka? Przecież dziecko to bogactwo, cała masa dodatkowych doświadczeń,
wielka miłość, mądrość, odpowiedzialność. Dziecko na pewno źle o człowieku nie
świadczy, a raczej świadczy dobrze, zwłaszcza jeśli jest szczęsliwe i zadbane.
A że jest obowiązkiem? Jest także radością i wszyscy ludzie, którzy lubią
dzieci i wiedzą coś o dzieciach mają tego świadomość.
JA też mam dziecko, związek z jego ojcem skończył się pięć lat temu.
Nigdy nie narzekałam na brak wielbicieli, dziecko nic w tej sprawie nie
zmieniło. Normalnie. ani więcej ani mniej. Od dwóch lat żyję w nowym związku z
kimś kogo kocham, i dalej podobam się facetom. Jestem ładną, mądrą kobietą. Nie
mam kompleksów z powodu dziecka. Wprost przeciwnie, myślę, że każdy by chciał
miec takie dziecko jak moje.
Ty chyba jesteś świeżą samotną mamą i dlatego tak się boisz, tak? Nie bój się.
Wszystko będzie dobrze. Człowiek robi się trochę mądrzejszy jak ma dziecko.
Zakochuje się jednak tak samo. Pstryk! I światło.
Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: święta samotnej (z dziećmi i bez)
Gość portalu: lola napisał(a):

> Przed slubem tak nie było? był inny, pomagał, robił co nalezy? Czy zmienił
sie
> po slubie?

widzisz, "przed ślubem" było tak dawno, że nie pamiętam.
przed ślubem nie było codzienności z dziećmi, codzienności w którrej hartuje
się miłość i odpowiedzialność.

poza tym przed ślubem byłam ślepa, sygnały [które widziała moja matka],
wypierałam. byłam bardzo zakochana.

minęło. po urodzeniu starszego dziecka uczucia pikowały w dół.
zdarza się.
ale to inna bajka.

teraz jestem w bajce "O dzieciach i ich rodzicach, którzy przestali się kochać" Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: SEKS wg. Kościoła ...
pełny tekst:

"kochaj i rób co chcesz, ale pamiętaj, że miłość to odpowiedziałność"
św. Augustyn

pozdrawiam
owca

_,,,٢ة إ ة٦,,,_ Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: nie chcę brać slubu kościelnego.....
ślub czy to kościelny czy cywilny nie gwarantuje NIC - jestem 49
latką i 30 lat po ślubie a 5 lat temu mój najukochańszy mąż, któremu
wierzyłam nad życie wyznał mi że od dwóch lat mnie zdradza z 23
latką, było to dla mnie straszne przeżycie-totalny cios w serce,
zdradziecki i bezlitosny. Prosił abym mu wybaczyła i pozwoliła być z
sobą bo teraz wie że to ja jestem jego prawdziwą miłością. Nie
mogłam sobie z tym poradzić. Dopiero gdy wmówiłam sobie że ten który
mi przysięgał przed ołtarzem zniknął a ten z którym jestem jest
innym człowiekiem zaczęłam normalnie żyć. Moim zdaniem żadne
przysięgi nie są gwarantem niczego, tylko miłość i odpowiedzialność. Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: ile mialyscie lat jak wychodzilyscie za maz ?
Alicjo,
Ciężko mi z Tobą polemizować, bo to są kwestie prywatne każdej z nas i oparte
na fundamentalnych zapatrywaniach na miłość i odpowiedzialność, jak widać nas
różniących. Napisałam po prostu, co ja myślę na ten temat- ja do wzięcia pełnej
odpowiedzialności za swój związek i za nas nie potrzebuję ślubu i wg. nas
jesteśmy rodziną, a nie "luźnym związkiem". Nie rozumiem, dlaczego decyzja o
ślubie to przejaw jakiejkolwiek dojrzałości- dla mnie dojrzałość to samodzielne
życie i pełna odpowiedzialność za siebie i najbliższych. Czy para 20-latków,
która bierze ślub i mieszka w pokoju u rodziców będąc na ich utrzymaniu staje
się przez ten ślub automatycznie dojrzałą? To oczywiście przykład skrajny, ale
pokazuje, że sam formalny akt nie przesądza ani o dojrzałości, ani o
odpowiedzialności partnerów.

Pozdrawiam,
R.
ps. a w kwestii wyjaśnienia tego skrótu myślowego- zaręczyliśmy się, ale jak
później doszło do ustalania daty ślubu, to się wycofał. Na moje szczęście :)))

Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Niewychowanie seksualne
Niewychowanie seksualne
Wydaję mi się, że główną przyczyną znikomych efektów WDZWR w szkołach
jest bardzo duża przepaść pomiędzy oczekiwaniami młodzieży a tym co w
ramach tego przedmiotu się oferuje. Sądzę, że problemem jest
autorytet, którego brak w szkole. Z tego powodu szkoła nie jest w
stanie przeciwstawić się śmieciowej indoktrynacji, której poddawana
jest młodzież w sferze seksu. Sfera seksualna bowiem jak żadna inna
jest tematem tabu w rodzinach i w ten sposób dzieci a później
młodzież nie są w stanie oddzielić propagandowych haseł mediów od
prawdziwych informacji. W ten sposób kształtuje się zupełnie
absurdalna wizja seksu jako czegoś kto każdy powinien uprawiać jak
najwcześniej z bylem kim byle więcej a środki antykoncepcyjne
zapewniają absolutne bezpieczeństwo. Jednocześnie takie kwestie jak
wierność, miłość czy odpowiedzialność są wyśmiewane i spychane na
margines.

W dużej mierze wydaje mi się, że trudno jest prowadzić dyskusję z
młodzieżą, która posiada znikome własne przemyślenia i doświadczenia
w tym zakresie zaś swoje sądy opiera na faktach z brukowców, które
traktuje jako wyrocznię. Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Niebo ***
Niestety film jest słabiutki...
Utwór podejmujacy tak wazne tematy jak miłość, czy
odpowiedzialność za własne czyny powinny być naładowane
emocjami, powinny choć troszkę poruszyć widza, natomiast ten
jest całkowicie pozbawiony dramaturgii. Szkoda bo materiał
świetny... Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Czy jestem świnią?
> to że jestes świnia nie ulega wątpliwośc. Tylko jak Tobie sie to udaje tyle
> czasu tzry panienki??????? Że jeszcze zadna nie przyłapała Cie na kłamstwie?

Ano, jeszcze żadna. Podstawa to dobry grafik ;). Pomaga mi też, skądinąd
prawdziwa, sława człowieka strasznie zapracowanego. Zawsze, jak się umawiam z
inną mogę się zasłonić okropnym szefem. No i zatroszczyłem się, by panie
pochodziły z różnych środowisk i nie miały wspólnych znajomych. Zainteresowanym
panom raczej odradzam to rozwiązanie. Szarpanie się między robotą a randkami z
trzema kobietami (bywały po dwie dziennie z półgodzinną przerwą na dojazd) jest
wyczerpujące a w dodatku, zamiast pompować męskie ego raczej budzi sumienie.
Dziękuję za wszystkie głosy. Chyba rzeczywiście jestem prosiaczkiem.
Z drugiej strony, gdybym ożenił się z "tą pierwszą" a za parę lat - po ślubie i
urodzinach kochanego potomka miał przypadkowo spotkać "tę drugą" i stanąć przed
wyborem miłość lub odpowiedzialność... Miałbym wtedy szanse stać się świnią
znacznie dorodniejszą.

szacuneczek

Katz

P.S. Dzięki Lida. Twoje święte oburzenie sprawia, że moje świństwo znacznie
mniej zaczyna mi przeszkadzać. Jesze parę postów a wyleczysz mnie zupełnie ;) Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Czy jestem świnią?
feldkurat napisał:

> Z drugiej strony, gdybym ożenił się z "tą pierwszą" a za parę lat - po ślubie
i > urodzinach kochanego potomka miał przypadkowo spotkać "tę drugą" i stanąć
przed wyborem miłość lub odpowiedzialność... Miałbym wtedy szanse stać się
świnią > znacznie dorodniejszą.
>

Ty jeszcze nie spotkales tej wlasciwej ty sie po prostu bawisz
gdy by była własciwa nie kalkulowałbys tak tego jak to robisz do tej pory
tak naprawde wcale nawet nie kochales osoby z ktora jestes, po prostu byles
siła rozpedu, moze lubiles ale tak naprawde niewiele dla ciebie znaczyla, moze
tez nie wzbudzala twojego pozadnia po prostu
a teraz szukasz na sile troche "zastępstwa" zeby nie byc sam, a nie masz wcale
milosci - po prostu kogos kto wydaje ci sie lepszy odrobine
i twoj strach przed byciem samemu jest na tyle duzy ze tak naprawde przyslania
ci i wrecz uniemozliwia spotkanie tej wlasciwej i tak sie wlasnie skonczy jak
piszesz
ozenisz sie z jakas pania bo tak bedzie wypadalo i ci sie wydawalo a potem
spotkasz ta wlasciwa jak juz bedziesz mial ze dwoje dzieci - bo ozenisz sie nie
dlatego ze bedziesz kochal ale dlatego ze juz czas, ze rodzina, ze dlaczego
nie, ze wypada miec zone, ze nie jest taka zla, ze w sumie moze innej nie
spotkasz ze nie chesz byc starym kawalerem itd itp.
wspomnisz moje slowa za jakis czas
wyrazy wspolczucia Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Darwin: nieznośny chłopiec z pasją
kala.fior napisał:

> mirekmm napisał:
> > > > > ...Rozum to sprawa sił nieczystych...
> > >
> Uciekanie się do rozumowych argumentów w dyskusji z osobnikami o
> > religijnym nastawieniu nie ma sensu. Lepiej, na przykład, przywołać jaki
> ś
> mocny cytat z Tertuliana.
>
> O ! Wiec mamy nie używać "rozumowych argumentów" w dyskusji z ludźmi
> religijnymi? Alternatywy są raczej nieciekawe, pałka, emocje i oczywiscie Twoja
> preferencja, cytaty z autorytetów. A czy można użyć nieczystego umysłu do
> wyboru tychże cytatów lub ich zrozumienia?
> Wątpliwe...
>
> A jak nie rozumem to czym? Brzuchem !

Tak fizjologicznie? Palec jest wystarczający. Wodzisz palcem po stronach
wybitnego dzieła pod tytułem "Miłość i odpowiedzialność" i bach, pod palcem
znajdujesz piękny argument na to, że zapłodnienie in vitro powinno być
najbardziej wpożo w duchu świętym.

> Pewien francuski teolog zauważył ze w odróżnieniu od intelektualnego, polski
> katolicyzm jest "katolicyzmem brzucha".
>
> Jako że w moim skromnym zakresie mam zamiar korzystać w przyszłości z sil
> nieczystych mojego ograniczonego rozumku, zwalniam Cie od obowiązku odpowiedzi
> .
Do usług.

pozdrawiam,

mirek Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: NPR i antykoncepcja w czasie karmienia
Osobiście polecam książki Prof. dr hab. n. med. Włodzimierza
Fijałkowskiego,lekarza położnika-ginekologa. Był wielkim orędownikiem rodziny i
metod naturalnego planowania poczęć.

W posiadaniu mam książkę wydaną pod jego redakcją pt. " Miłość. prokreacja,
odpowiedzialność " z 1987r. { dostałam ją kiedyś od swojej mamy która też
stosowała NPR )

Sama wybrałam metodę owulacji Bilingsa tzn. obserwację śluzu.
Pozdrawiam mamusie karmiące.
Małgośka Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Już nie wiem na czym oszczędać
Moje dziecko nie chodzi jeszcze do pierwszej klasy tylko do zerówki.Nawet
gdybym chciała a nie chcę,żadna nauczycielka nie może samego go puścić ze
szkoły.Dziecko musi być odebrane przez rodzica czy innego pisemnie zgłoszonego
opiekuna.Wszyscy rodzice odbierają dzieci z klasy mojego syna jak i z drugiej
zerówki.Nie ma w tej sytuacji powodu do wyśmiewania.Zresztą proponuję rozmowę
jak będziesz mieć własne dziecko,wtedy zmienia się spojrzenie na wiele spraw,to
się nazywa miłość i odpowiedzialność.
Nie nie noszę torby za moje dziecko,za to on regularnie pomaga mi nosić zakupy
ze sklepu i spełnia swoje obowiązki. Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: co sądzice o tej 14-latce która chce mieć aborcje?
Matizka, w sumie to sama sobie odpowiedziałaś... ja jeszcze bym i
miłość zrozumiała, choć jak sobie przypomnę, to mając 14 lat byłam
zwykłym szczeniakiem ;)

ale dzisiaj młodziez sex traktuje jak sport. byle więcej zaliczyć,
byle sie pochwalic, że to JUŻ. a gdzie w tym wszystkim miłość,
gdzie odpowiedzialność za siebie, drugą osobe i być może trzecią?
teraz kolejnośc jest inna - na poczatek sex, potem długo nic, a
ewentualnie potem miłośc i wspólne plany. tyle, że przez tę
zwichrowaną kolejność pełno jest ludzkich dramatów, takich jak ten :(

moja koleżanka urodziła dziecko w 8 klasie. była afera, owszem. ale
jakoś się to wszystko poukładało. kilka innych dziewczyn urodziło
przed maturą, jednym się życie ułożyło, innym nie. jedna do dzisiaj
zyje z mężem szczęśliwie, drugą matka wygoniła z domu....

tak czy inaczej - sex to nie sport, wbrew temu, co nam
niesie "kultura" zachodu. a jak ktos juz uprawia ten sport, to
powinien byc świadomy tego, co robi.
Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Wkładka
Kochana, jest tyle sprzeczności w Twojej wypowiedzi, że tak nie mozna tego
zostawić. Nie gniewaj się, ale poukładałaś sobie sprawy bardzo wybiórczo. Nie
wiem, z czego może to wynikać, bo nie znam Twojej drogi związanej z wiarą i jej
kształtowaniem się u Ciebie, ale argument,że Biblia chyba nie do końca jest
dziełem napisanym pod natchnieniem Boga po prostu mnie załamuje.Wychodziłoby na
to więc, że to taka śliczna i sympatyczna książka o jakimś tam sobie
bogu,którego można spotkać wszędzie. Chciałabym mocno podkreślić dwie sprawy -
po piersze Kościół jest zgromadzeniem wiernych, wierzących w Jednego Boga i
stąd się oni gromadzą, ąby wspólnie go wielbić i do niego się modlić.Po drugie
sosuję Naturalną Regulację Poczęć w mojej rodzinie nie dlatego, że ksiądz mi
natłukł do głowy, że "antykoncepcja jest be", tylko dlatego,że sznuję siebie i
dar płodności, jaki otrzymałam od Boga i uważam, że to jest dla mnie i mojego
małżeństwa najlepsza droga. A żeby była jasność, dlaczego kościół jest
przeciwny antykoncepcji, to rozumcie w końcu, że nie chodzi o kontrolę i nakaz
bezrozumnego rozmnażania się, tylko o OSOBĘ, która stoi w centrum
zainteresowania nauki Kościoła Katolickiego( dla wątpiących polecam "Miłość i
odpowiedzialność" Karola Wojtyły i inne tegoż Autora ). Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: dziecko darem powierzonym
Miłość jako przeciwieństwo używania
Zastanawiałam się, czy w ogóle ciągnąć ten wątek i coś tam
tłumaczyć. Wydaje mi się, że Izazdo trochę tu prowokujesz :)
Ale czytać forum mogą różni ludzie i różne wyciągnąć wnioski, więc
wypowiedzieć to trzeba:
Karol Wojtyła, "Miłość i odpowiedzialność":

"Całe poprzednie rozważanie na temat pierwszego znaczenia
słowa "używać" daje nam tylko rozwiązanie negatywne w problemie
właściwego stosunku do osoby; nie może ona być ani wyłącznie, ani
przede wszystkim przedmiotem używania z tej racji, że rola ślepego
narzędzia czy też środka do celu zamierzonego przez inny podmiot
sprzeciwia się jej naturze.
Gdy z kolei szukamy pozytywnego rozwiązania tego samego problemu,
wówczas zarysowuje się - ale jakby w pierwszym tylko rzucie -
miłość, jako jedyne wyraźne przeciwieństwo używania osoby w roli
środka do celu czy narzędzia własnego działania".
Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Pytanie do osób wiary katolickiej
Jeszcze niedawno miałam bardzo podobne stanowisko do Nati i wiem, że (nie obraź się) wynika ono ze zrozumienia o co tak naprawdę Kościołowi chodzi. Mi bardzo pomogła książka Karola Wojtyły "Miłość i odpowiedzialność" zadana na pokutę:) przez mądrego księdza, który pierwszy nie zignorował mych dylematów w tej sprawie.
Po drugie u mnie wynikało to z lenistwa, wszak tak łatwo łyknąć sobie pigułkę, a tak wiele pracy wymaga poznanie swojego organizmu.
Teraz wiem, że warto było spróbować bo i psychicznie lepiej się czuję i mój organizm zaczyna mi to wynagradzać.
Dodam,że stosując hormonalną antykoncepcję "przydarzyła" mi sie trójka dzieci:) Boga nie da się chyba jednak przechytrzyć i czasem niepotrzebnie próbujemy włożyć spodnie przez głowę.
Teraz nie ukrywam, że dużo się modlę, by Pan póki co nie powoływał mnie do macierzyństwa.
Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Pytanie do osób wiary katolickiej
ekan13 napisała:

> Jeszcze niedawno miałam bardzo podobne stanowisko do Nati i wiem,
że (nie obraź
> się) wynika ono ze zrozumienia o co tak naprawdę Kościołowi
chodzi. Mi bardzo
> pomogła książka Karola Wojtyły "Miłość i odpowiedzialność" zadana
na pokutę:) p
> rzez mądrego księdza, który pierwszy nie zignorował mych dylematów
w tej sprawi
> e.

Ja rozumiem o co chodzi. I uważam czyste NPR za piękny ideał, do
którego każde małżeństwo powinno dążyć. Drażni mnie natomiast
podejście szeregowych księży do problemu. Tak samo jak sposób
tłumaczenia. Czytałam wiele artykółów na ten temat. Wiele było
groteskowych. Nie znalazłam ani jednego, który mogłabym pokazać
osobie niewierzącej, by jej wytłumaczyć na czym polega stanowisko KK
w tej kwestii.

Nie musze wszystkiego rozumieć. Wiele nierozumiem, ale przestrzegam
i szanuję. Jednak w kwesti planowania rodziny uważam, ze KK jest
bliski faryzeizmowi - skupia sie za bardzo na tym co zewnętrzne i
mniej istotne zapominając o tym co najważniejsze. Jeżlei zamiast na
sexie skupimy sie na miłości małzonków, to pewne sprawy same się
ułożą. A ksiadz zamiast o pozycje powinien pytac małonków o Miłość i
egoizm miedzy nimi.
Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Prośba o pomoc - kanon książek :) :) :)
Podam książki, które stanowią mój osobisty kanon, a nie powinność dla innych
( pominęłam te, które już padły).

Poza wszelką konkurencją Pismo św, a poza tym:

1.AM. Liguori "Medytacje Pasyjne"
2.AM. Liguori "O miłowaniu Pana Jezusa w życiu codziennym"
3.Daniel-Rops, "Dzieje Jezusa", "Od Abrahama do Chrystusa","Kościół pierwszych
wieków".
4.Franciszek Salezy "Filotea czyli wstęp do zycia pobożnego".
5.Garrigou Lagrange," Trzy okresy życia wewnętrznego"
6.Grignon de Montfort " Traktat o doskonałym nabożeństwie do NMP"
7.Ignacy Loyola "Ćwiczenia duchowe"
8.Josemaria Escriva " Droga" Bruzada" " Kuźnia"
9.T.Dajczer " Rozważania o wierze"
10.Św.Teresa od Jezusa " Dzieła"
11.Św.Teresa od Dzieciątka Jezus " Dzieje duszy"
12.Św.Jan od Krzyża "Dzieła"
13.św.Teresa Benedykta od Krzyża "Myśli", "Wiedza Krzyża"
14.Karol Wojtyła " Miłość i odpowiedzialność" " Meżczyzną i niewiastą stworzył
ich" + nauczanie papieskie ze szczególnym uwzględnieniem encyklik.
15.J.Ratzinger " Duch liturgii"
16.Katechizm Kościoła Katolickiego
17.J.Philippe " Strumienie wody żywej"
18.C.S Lewis " Listy starego diabła do młodego"
19.A.K.Emmerich "Pasja"
....... Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Różnice w antykoncepcji?
Trzeba, aby wszyscy ludzie byli poczynani w sposób świadomy, w chwili gdy
rodzice jednoczą się w tym celu, by dać życie. Mogę was zapewnić, że wszystkie
poczęcia, które nie są owocem świadomego pragnienia przekazania życia, powodują
u dziecka głębokie zranienia. Zranienia są tym głębsze, im bardziej
niesprzyjające były okoliczności, w jakich nastąpiło poczęcie.
Brat Efraim







Kiedy mężczyzna i kobieta w ramach małżeństwa wybierają świadomie i dobrowolnie
współżycie płciowe, wówczas wraz z nim wybierają równocześnie możliwość
prokreacji. I tylko wówczas stawiają swe współżycie płciowe w ramach małżeństwa
na poziomie prawdziwie osobowym, gdy świadomie łączą w swym postępowaniu jedno
i drugie.
Karol Wojtyła,
Miłość
i odpowiedzialność

www.list.media.pl Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: numer nowego mieszkania i urodzeniowy Panie J.
"Jeśli chcesz mieć np święty
spokój to ustaw sobie na 7, ale oczywiście nie z 16...."


W prawdzie mowa o mieszkaniach, a nie o nickach, ale zasada podobna.
j-a-n-u-s-5-0
1+1+5+3+1+5+0=16/7
Tak sie składa ,ze 7 z 16 jest Pana aktywnym numerem.
16 / 7
Miłość i odpowiedzialność.
Osoba posiadająca tą liczbę w portrecie, w poprzednim wcieleniu zlekceważyła
czyjeś uczucie. Być może opuściła rodzinę i dzieci. Skrzywdziła kogoś,
niewykluczone, że więcej niż jedną osobę.
W tym życiu będzie borykać się z kłopotami związanymi z tą sferą (szczegóły
zależą od portretu numerologicznego):
nieudane, nieszczęśliwe związki
izolacja i samotność
fałszywi przyjaciele, niekorzystne przyjaźnie
Sposób przepracowania:
Powinien uczyć się dokonywać mądrych wyborów. Ponad własne zachcianki i
przyjemności przedkładać dobro innych, bliskich osób. Nie oczekiwać wzajemności,
lecz dawać z siebie jak najwięcej. Koniecznie pracować nad odpowiedzialnością
wobec innych.
Pozdrawiam Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Prośba o kilka zdań komentarza...
witaj
czarne szczyty to wady które nam przeszkadzają w życiu i z którymi musimy
walczyć, znaczenie opisałem, cóż więcej moge zrobić?
czarne szczyty o wibracji 5 oraz 6, powodują dodatkowo, że jeśli dwie osoby
mają identyczne np. on i ona mają 5 lub on i ona 6, wtedy osoby te czują do
siebie ogromne przyciąganie.. W twoim przypadku powtarzają sie i 5 i 6 tak więc
dopasowanie emocjonalne obojga prartnerów powinno być perfekcyjne....

Jeśli chodzi o cykl 7 to zaznaczam że chodzi tu o 7 z 16, 16 to liczba
karmiczna,
16 / 7
Miłość i odpowiedzialność.
Osoba posiadająca tą liczbę w portrecie, w poprzednim wcieleniu zlekceważyła
czyjeś uczucie. Być może opuściła rodzinę i dzieci. Skrzywdziła kogoś,
niewykluczone, że więcej niż jedną osobę.
W tym życiu będzie borykać się z kłopotami związanymi z tą sferą (szczegóły
zależą od portretu numerologicznego):
• nieudane, nieszczęśliwe związki
• izolacja i samotność
• fałszywi przyjaciele, niekorzystne przyjaźnie

szczyt 9 opisałem dość dokładnie więc nie rozumię twojego pytania, myślę że to
wina czarnego szczytu 6, który powoduje duży opór w przyjmowaniu nowych, innych
od własnych, przekonań i wzorców rozumowania..

Jak juz wcześniej powiedziałem, wasze czarne szczyty 5 i 6 powodują ogromne
wzajemne przyciąganie się partnerów, i niepomyślne cykle lub szczyty moga w
najgorszym wypadku wprowadzić lekkie zawirowanie ale na pewno nie totalną
katastrofę związkową...
POzdrawiam
Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: To ja też proszę o interpretacje p.Januszu.
witaj
ty jako numerologiczna urodzeniowa dziewiątka możesz mieć pewne problemy w
związkach, gdyż dziewiątki zwracają bardziej uwagę na otaczający ich świat,
gotowe do udzielenia pomocy każdemu potrzebującemu. Cierpią na tym zazwyczaj
związki. Nie to jednak jest prawdziwym problemem... akualnie jesteś w drugim
cyklu 9 (do 56 roku życia), nie jest to zbyt dobry cykl na pielęgnowanie
dobrych relacji związkowych, jednocześnie jesteś w drugim szczycie życiowym w
wibracji 7/16, który jest nieprzyjazny związkom.
wibracje twego męża są ok. nie ma tam żadnej katastrofy związkowej, ma dobre
wibracje na karierę zawodową, pomnażanie dóbr materialnych, jednak jako
urodzeniowa 5 może mieć tendencje do "skoków w bok"
16 / 7
Miłość i odpowiedzialność.
Osoba posiadająca tą liczbę w portrecie, w poprzednim wcieleniu zlekceważyła
czyjeś uczucie. Być może opuściła rodzinę i dzieci. Skrzywdziła kogoś,
niewykluczone, że więcej niż jedną osobę.
W tym życiu będzie borykać się z kłopotami związanymi z tą sferą (szczegóły
zależą od portretu numerologicznego):
• nieudane, nieszczęśliwe związki
• izolacja i samotność
• fałszywi przyjaciele, niekorzystne przyjaźnie
Sposób przepracowania:
Powinien uczyć się dokonywać mądrych wyborów. Ponad własne zachcianki i
przyjemności przedkładać dobro innych, bliskich osób. Nie oczekiwać
wzajemności, lecz dawać z siebie jak najwięcej. Koniecznie pracować nad
odpowiedzialnością wobec innych.

Pozdrawiam
Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: 4 punkt zwrotny 16
witaj
16 / 7
Miłość i odpowiedzialność.
Osoba posiadająca tą liczbę w portrecie, w poprzednim wcieleniu zlekceważyła
czyjeś uczucie. Być może opuściła rodzinę i dzieci. Skrzywdziła kogoś,
niewykluczone, że więcej niż jedną osobę.
W okresie działania 16 borykać się z kłopotami związanymi z tą sferą (szczegóły
zależą od portretu numerologicznego):
• nieudane, nieszczęśliwe związki
• izolacja i samotność
• fałszywi przyjaciele, niekorzystne przyjaźnie
Sposób przepracowania:
Powinien uczyć się dokonywać mądrych wyborów. Ponad własne zachcianki i
przyjemności przedkładać dobro innych, bliskich osób. Nie oczekiwać
wzajemności, lecz dawać z siebie jak najwięcej. Koniecznie pracować nad
odpowiedzialnością wobec innych.

Działanie 16 wcale nie musi dotyczyć całego okresu w którym ona występuje.
Często udaje się ją przepracować znacznie szybciej.

Co od braku 7 w wibracjach własnych to mówi ona o konieczności pracy z własnym
wnętrzem, konieczna też jest praca na planie związków uczuciowych. W przypadku
wibracji własnych nie jest to jednak moim zdaniem wielkim problemem, ponieważ
można je zmienić przez dodanie odpowiednio dobranego imienia, które wypełni
luki wibracyjne.

Pozdrawiam
Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Prezerwatywa a spowiedź??
Nie jestem katoliczką, ale pozwolę sobie odpowiedzieć.
Dziwi mnie, że dopiero teraz się o tym dowiedziałaś. Nie słyszałaś nic o
sytuacji w Afryce? O kontrowersjach wokół nauki społecznej Kościoła? Warto
przeczytać książkę Karola Wojtyły "Miłość i Odpowiedzialność":
www.nonpossumus.pl/biblioteka/karol_wojtyla/milosc_i_odpowiedzialnosc/
i encyklikę Humanae Vitae, podaję link do Wikipedii,tam jest odnośnik do tekstu
encykliki w j.polskim.
pl.wikipedia.org/wiki/Humanae_vitae Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: NPR rozwaliło moje małżeństwo.
> (Jednak osieuek – lubię czytać Twoje znaleziska w temacie pomału rozbudza
> jącej
> się postępowości w KK! Sama nie mam czasu szukać, więc chętnie korzystam ;))
>
Odsylam Cie Wierzgalska1 do Jana Pawla II np. Milosc i odpowiedzialnosc(ksiazka
wydana w 1960 r.), a takze j gdzies znajdziesz teksty ze srodowych audiencji
generalnych z 1980 r. Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Dlaczego...
Siegnij po Pismo Sw. fragmenty: np. 1 Kor 6,9-10, Rdz 2, 24-25, Rdz 1, 27-28a,
Mt 19,6, Hbr 13,4, Rdz 38,9-10(to odnosnie stosunku przerywanego), 27.28, Mk
10,1-12, 1 Kor 7, Ef 5, 22-23 a jesli nie masz w domu Pisma to mozesz te
wszystkie fragmenty sprawdzic na www.biblia.pl
Aby bardziej zrozumiec te fragmenty zachecam do lektur dziel JPII np. Milosc i
odpowiedzialnosc, czy ksiazke Yves Semen "Seksualnosc wedlug Jana Pawla II", a
przede wszystkim encyklik - oczywiscie jesli naprawde poszukujesz odpowiedzi na
to pytanie. Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: kolejna "cała prawda" o NPR...
wydaje mi się,że w tym tkwi problem:nie da się czegos tak złożonego jak npr
streścić w króciutkim artykuliku...Z pigułką jest łatwiej.To nie jest obrona
gazety, ale taka refleksja, bo przecież np. mogliby odesłać na str internetowe
na ten temat. Ale to z kolei obniżyłoby autorytet gazety-bo jeśli piszą w
ramach rekalmy, że można poczytać np. "wyczerpujący przewodnik po
antykoncepcji", to ludzie chcą mieć wszystko na jednej stronie. A tak się nie
da. Swoją drogą,ja osobiście za pomyłkę uważam uważanie npr za kolejną formę
antykoncepcji...Zresztą, wg definicji WHO (to,co nie wymaga wstrzemięźliwości)
wcale nią nie jest. I jeszcze jedno:moim zdaniem brak neutralnych publikacji o
npr (co mi osobiście nie przeszkadza-argumenty "kościelne" do mnie trafiają)
wynika z tego, że chyba nie ma organizacji niekościelnej, która by je wydawała.
Jest lmm, iner, miłość i odpowiedzialnośc, ale one wszystkie w statucie mają
coś o "duchu wartości chrześcijańskich" i trudno oczekiwać,że o npr będą mówić
bez tego kontekstu. Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: zaproszenie na wykład
Stowarzyszenie Katolickiej Młodzieży Akademickiej oraz Centrum Myśli
Jana Pawła II
serdecznie zapraszają na cykl zajęć uniwersyteckich poświęconych
nauczaniu Jana Pawła II:

Słusznie o to pytacie! - dyskusje o współczesności z Janem Pawłem II.

Zajęcia odbywać się będą w Nowym BUWie (ul. Dobra 56/66 w
Warszawie), w sali konferencyjnej nr 256, we wtorki co dwa tygodnie,
o godz. 17:00.

Terminy i tematy kolejnych zajęć:

16. 10. 07 - Jan Paweł II - opium dla mas?
30. 10. 07 - Jak dyskutować z nieomylnym?
13. 11. 07 - Miłość i odpowiedzialność... - tylko po co?

27. 11. 07 - STUDENTKA - NIE MATKA!

11. 12. 07 - Romeo i Julian - prawdziwa miłość?
18. 12. 07 - Człowiek czy zasób ludzki?
08. 01. 08 - Obiektywizm politycznie poprawny?
22. 01. 08 - Kościół - milczenie kobiet
Do udziału w zajęciach zostali zaproszeni liczni goście, między
innymi: dr D. Karłowicz, o. M. Pilśniak, dr W. Półtawska, dr P.
Skibiński, dr T. Żukowski i inni.

Są też do ściągnięcia nagrania ze spotkania "Miłość i
odpowiedzialność... - tylko po co?" na stronie:
www.centrumjp2.pl/index.php?id=537 Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Dlaczego NPR?
Nie każdy stosunek prowadzi do poczęcia. Nawet w okresie płodnym. Żyjemy zgodnie
z nauką Kościoła jakiego wiarę wyznajemy. NPR daje nam spokój sumienia, wymaga
od nas stałej pracy nad naszym związkiem, jest korzystne dla zdrowia i otwiera
na życie. A to otwarcie na życie i pogłębianie wiary (co przyrzekaliśmy podczas
sakr.bierzmowania) wciąż przemienia nasze życie na lepsze.
Ponieważ pojawiają się różne głosy ludzi, którzy nie rozumieją stanowiska KK w
kwestii etyki seksualnej to polecam przeczytanie książki "Miłość i
odpowiedzialność" kard. Karola Wojtyły. Papież Paweł VI przy tworzeniu encykliki
Humanae Vitae korzystał z pomocy naszego późniejszego papieża Jana Pawła II a
także o. Meissnera.
Humanae Vitae to nic innego jak "Miłość i odpowiedzialność".
Dodam jeszcze, że świadome naruszenie nauki Kościoła w tak ważnej rzeczy jaką
jest akt małżeński wyklucza możliwość przyjęcia komunii św. Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Czy KK dopuszcza stosowanie NPR jako .....
Polecam książke "Miłość i odpowiedzialnośc" Karola Wojtyły- to dopiero mydlenie
oczu w najczystrzej formie bo ileż można mówić o ubezpładnianiu aktu, a ileż o
antykoncepcji, a ileż o naturalej regulacji poczęc i o metodzie abstynecji
seksualnej- "metodzie" opartej na wstrzemięzliwości i wykorzystaniu naturalnego
rytmu czlowiekaBo jesli on nie wyjaśni wątpliwości to nikt inny tez tego nie zrobi.
Dla mnie osobiście ten człowiek miał głowe na karku i nikomu by krzywny w
dziedzinie moralnej nie dal uczynić. Dla mnie to autorytet moralny- a jesli on
mówi ze coś jest złe bądz nie właściwe ( i co więcej jeszcze to wyjaśnia) a nie
jest to zgodne z własnym sumieniem to może należy zweryfikować własne sumienie,
kóre jak wiadomo może byc omylne jeśli np jest żle uformowane.
Myśle że moglibyśmy tak długo tu rozmawiać a i tak jest to jeden z wielu
problemów, które są kontrowersyjne w KK. Różne z nich podejmuje JPII w
encykleice EV i co z tego że on tam coś pisze że coś jest żłe a coś dobre-
ludzie i tak mają swoje sumienia i swoją moralnośc.
Naturalna regulacja poczęć nie walczy z natrura - a jesli tak to co robi wbrew
naturze?
Co m asz namyśli mówiąc że owulacje jest zakamuflowana? Przecież w dosyć łatwy
sposób można ją rozpoznać i n ie tylko na podsatiw termometru- a nawet jesli- to
jest to stosunkowo prosty test .
Wydaje mi się ze pomimo tego że sam przyznajesz że są róznicze to nie chcesz
tego zrozumieć a to juz inne zagadnienie, ale jeszcze raz polecam lekture Miłość
i odpowiedzialnośc- tam jest kawa na ławe. Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: sex a spowiedz

bd_007 ma racje, zas wszelkie wku..wianie sie na KK wynika albo z niewiedzy
albo z innego podejscia do sprawy. humane vitae mozna by skrocic pod katem
oralnego "robta co chceta" byle zblizenie malzenskie nie wylkuczalo plodnosci,
czyli by facet konczyl w kobiecie.
Jestem zdziwiony poziomem wiedzy seksualnej i stanowiska KK u niektorych
zabierajacych glos. To co mowiecie drodzy to nie glos KK. Amen.
Najlepszym przykladem rozumienie i niewiedzy sa pytania robertmar1:
„Zaraz, zaraz... Czy to znaczy, że np. samo pieszczenie piersi jest grzechem,
gdy nie ma stosunku? Chyba coś pokręciłaś...“

„To może Ty mi odpowiesz na pytanie czy małżonkowie poprzestający na (powiedzmy)
namiętnym pocałunku grzeszą???“

Poki co polecam niezle studium etyczne Wojtyly „milosc i odpowiedzialnosc
Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: chłopak naciska na ślub
Masz dziwne i spaczone pojęcie na temat fizycznej bliskości. Wiesz,która książka pozwoliła mi sensownie spojrzeć na sprawy fizycznej bliskości z mężczyzną, który został moim mężem? To książka Karola Wojtyły "Miłość i odpowiedzialność", tak,papieża, chciaż gdy ją pisał nie był papieżem.Polecam lekturę,na pewno nie przeczytasz w niej o tym, że miłość fizyczna to niepanowanie nad ciałem,to coś brzydkiego- a tak wynika z tego co piszesz. Naprawdę wspólczuję chłopkaowi, masz spaczone pojmowanie cielesności. Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Dla all6111 "antykoncepcja a kosciol"
Hmm... Czytałam kiedyś "Miłość i odpowiedzialność" K. Wojtyły i cykl kobiety
tłumaczył On jako właśnie zachętę do planowania liczby poczęć. Ma to być
właśnie NPR bo wtedy kobieta i mężczyzna wychodzą z założenia "mogę mieć
dziecko", "mogę zostać ojcem/matka", "jestem gotów" itp. I tylko z takim
założeniem seks jest "wewnętrznie usprawiedliwiony". Także dla osób
niepłodnych, bo one też są "gotowe"
Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Egoizm.
cd.
2. powtórzę - łączenie się w pary w celu posiadania potomstwa nie jest jedynym
sposobem na zrealizowanie się w zyciu
3. miłość i odpowiedzialność za własne dziecko (dzieci) nie jest "stanem"
znanym ogromnej części ludzi przed tego potomstwa posiadaniem. Miłość i
odpowiedzialność za dziecko rodzi się (u większości) wraz z tego dziecka
narodzinami. I tak to juz jest. Przychodzi i już.
4. Wśród tego gadania o odpowiedzialności, miłości martyrologicznej,
pampersach, zupkach i kupkach oraz wózkach za 5000 zapominany ewentualnym
kandydatom na rodziców uświadomić jednej rzeczy - pierwsze 10 lat życia dziecka
to oprócz wszystkiego innego szansa na wspaniałą zabawę, na przeżycie jeszcze
raz swojego dzieciństwa, na odnalezienie świadome wszystkich tego okresu
smaczków.
Niestety większość rodziców podchodzi do tego zupełnie inaczej. Niestety dla
dzieci i bardzo niestety (niestety) dla nich samych. Traktują to jako swoiste
posłannictwo, a nie jako przygodę (często bardzo zabawną).

jejku, ale się nadęłam i wymądrzyłam. Szok.
pozdrawiam
mamarcela homo ludens ludens

Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: jest mi tak strasznie smutno...
Oczywiście, że nie mierzę wiary ilością przeczytanych encyklik. Czy to trudne
lektury? Z tym bywa różnie, np. Evangelium Vitae - jedna z bardziej znanych
encyklik - język prosty, logika wywodu, myślę, że bradzo zrozumiala lektura, w
dodatku na tematy, że tak rzeknę, praktyczne.
Przyznaję, nie ze wszystkimi tekstami JP 2 jest tak samo, próbowałem przebrnąć
przez książkę "Miłość i odpowiedzialność", ale jakoś nie mogłem ;). Kto chce
poznać bliżej co mówił JP 2 może sięgnąć do jego polskich homilii, pełno jest
stron internetowych z nimi, nie ma problemu, językiem bardzo prostym napisane,
co słusznie zauważyłaś. Są nawet CD z nagranymi homiliami, gdzieś widziałem te z
1979 r. Nic tylko czerpać.
Przyznasz chyba jednak, że nie można mierzyć wiary miłoscią do JP 2, a oglądając
przez kilka ostatnich dni TV, to właśnie to staje się dla większości
dzeinnikarzy, wypowiadających się tzw. autorytetów jakby wyznacznikiem, czy są
dobrymi chrześcijanami (no i Polakami). Pytają, co będzie z nami, gdy on
odszedł? A co ma być? Jeśli nadal będziemy dobrymi uczniami Chrystusa, to będzie
dobrze, a jeśli nie, to będzie źle. Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu